Nowa Toyota Yaris Cross 2026 to hybrydowy crossover pomyślany pod codzienną jazdę po mieście. Przedstawiamy kluczowe zmiany wynikające z liftingu i rozstrzygamy, które z nich czuć za kierownicą. Model obejrzysz na żywo podczas Dni Otwartych przy ul. Klecińskiej 155 – od 7 do 12 września.
Co zmieniło się w nadwoziu i jak wpłynęło to na komfort miejskiej jazdy?
Yaris Cross po liftingu poznaje się po przodzie. Atrapa chłodnicy ma strukturę plastra miodu i jest lakierowana w kolorze nadwozia, przeprojektowano reflektory i światła do jazdy dziennej. Doszły nowe wzory felg – od 16 do 18 cali – oraz szersza paleta lakierów, w tym zestawienia dwubarwne z czarnym dachem. Tył pozostał w zasadzie taki, jaki znamy z wcześniejszej wersji.
Za kierownicą liczy się co innego: proporcje zostały nietknięte. Nieco ponad 4,17 m długości i promień skrętu 5,3 m decydują o tym, czy na wąskiej ulicy zawrócisz za pierwszym razem. Podniesiona pozycja fotela daje wgląd w sytuację na skrzyżowaniu, ale gabaryty pozostają miejskie – to wciąż crossover, nie SUV w pomniejszonej skali.
GR SPORT dokłada sportowy zderzak z dyfuzorem, własne wykończenie grilla i 18-calowe felgi – to jednak osobna linia stylistyczna, nie inna filozofia auta.
Napęd hybrydowy i AWD-i, czyli gdzie faktycznie czuć różnicę?
Lifting zostawił w spokoju dotychczasowy układ napędowy. W ofercie modelu na 2026 rok dostępne są dwa poziomy mocy tej samej hybrydy 1.5 (116 i 130 KM) zawsze z przekładnią e-CVT.
Hybryda w warunkach miejskich
Ruszanie spod świateł i pełzanie w korku odbywają się w trybie elektrycznym, a energia wraca do akumulatora przy każdym hamowaniu – bez kabla i bez planowania postojów przy ładowarce. Deklarowane zużycie paliwa mieści się w orientacyjnym przedziale 4,5–5,2 l/100 km (WLTP). Hybryda 130 KM ma zapas mocy, który dobrze czuć m.in. przy wjeździe na obwodnicę – 185 Nm z silnika elektrycznego i przyspieszenie do setki w okolicach 10,7 s. Porównanie samych jednostek napędowych znajdziesz w przeglądzie silników Yarisa.
AWD-i – dla kogo ma sens?
Yaris Cross AWD-i łączy się wyłącznie z mocniejszą hybrydą i występuje w wersjach Comfort, Style oraz Executive. Rozwiązanie to dokłada tryby jazdy przystosowane do śliskiej nawierzchni i asystenta zjazdu ze wzniesienia – może okazać się cennym wsparciem na oblodzonej rampie garażowej albo przy zimowym wyjeździe w góry. Ten wybór ma swoją cenę: bagażnik kurczy się z 397 do 320 litrów.
Kabina i multimedia – najbardziej odczuwalna warstwa zmian
To właśnie w tym aspekcie nowa Toyota Yaris Cross 2026 odróżnia się od poprzedniczki najmocniej w codziennym użytkowaniu. Cyfrowy wyświetlacz o przekątnej 12,3 cala zastępuje klasyczne zegary i pozwala ustawić na wprost siebie to, czego akurat potrzebujesz – nawigację, dane o pracy hybrydy albo pracę asystentów. Ekran systemu Toyota Smart Connect ma 10,5 cala i obsługuje nawigację z informacjami o ruchu w czasie rzeczywistym oraz ostrzeżeniami o fotoradarach.
Warto pamiętać, że poszczególne wyposażenie jest związane z konkretną wersją nowej Toyoty Yaris Cross: 12,3-calowy wyświetlacz jest standardem w Executive i GR SPORT, ekran 10,5 cala – od wersji Style w górę, a niższe warianty korzystają z 9-calowego systemu Toyota Touch 3. Bezprzewodowe Apple CarPlay, Android Auto i radio cyfrowe DAB są standardem w całej gamie. Yaris Cross po liftingu dostał też odświeżone materiały wykończeniowe kabiny.
Praktyczność: bagażnik, kanapa i codzienne scenariusze
Oparcie tylnej kanapy dzieli się w proporcji 40:20:40, więc narty, listwy z marketu budowlanego albo stelaż namiotu jadą środkiem, a dwie osoby zostają na skrajnych miejscach – typowy układ 60:40 tego nie daje. Podłoga bagażnika ma regulowaną wysokość i dzieli się w proporcji 40:60: niżej, gdy wieziesz składany rower; wyżej, gdy potrzebujesz płaskiej powierzchni do przesuwania skrzynek. Klapę otworzysz ruchem stopy pod zderzakiem – doceniasz to przy każdych większych zakupach.
Dwa pierwsze rozwiązania znacząco zmieniają sposób pakowania, bezdotykowa klapa jest wygodnym dodatkiem. Wszystkie zależą od wersji: kanapa 40:20:40 i dzielona podłoga wchodzą od poziomu Style (podłoga wyłącznie z napędem na przód), elektryczna klapa – w Executive i GR SPORT. Choć miejski crossover hybrydowy tej wielkości nie zastąpi kombi, 397 litrów bagażnika odpowiada na potrzeby większości nabywców.
Dla kogo ten model jest właściwym wyborem?
Nowa Toyota Yaris Cross 2026 to samochód, który z pewnością docenią trzy grupy kierowców:
- osoby przesiadające się do crossovera po raz pierwszy, które nie chcą przesiadać się do auta większego niż poprzednie o pół metra,
- użytkownicy dotychczasowego Yarisa Cross, kuszeni przede wszystkim odświeżoną warstwą cyfrową,
- osoby rozważające auta z segmentu B-SUV, dla których koszty eksploatacji odgrywają ważniejszą rolę niż osiągi.
Gama obejmuje pięć wersji: Active, Comfort, Style, Executive i GR SPORT. Cena wyjściowa nowego Yarisa Cross wynosi ok. 110 900 zł i rośnie zależnie od wersji oraz napędu – warto potwierdzić ją w aktualnym cenniku.
Toyotę Yaris Cross w salonie we Wrocławiu znajdziesz w dwóch odsłonach: opisywanym tu modelu po liftingu i dotychczasowym Yarisie Cross od 105 300 zł. To dwie odrębne pozycje w naszej ofercie.
Czy wiesz już, czego możesz spodziewać się po nowej Toyocie Yaris Cross?
Nadwozie zmieniło się głównie z przodu, napęd został przy sprawdzonym schemacie, praktyczność rośnie punktowo i zależnie od wersji, a kabina z cyfrowym kokpitem i większym ekranem to aspekt, którego wpływ czuć każdego dnia.
Najprościej sprawdzić to za kierownicą. Jazdę testową nowego Yarisa Cross we Wrocławiu umówisz w salonie przy ul. Klecińskiej 155. W dniach 7–12 września zapraszamy tam również na Dni Otwarte: będzie okazja obejrzeć model z bliska i zająć miejsce za kierownicą.